Kilka powodów dla których cenię Marszałka Schetynę. Cz. I

Obrazek

O Grzegorzu Schetynie można pisać i rozmawiać godzinami, jednak dzisiaj przedstawię krótką listę powodów dla których jest on dla mnie politykiem szczególnie bliskim i podziwianym.

Po pierwsze – wybitny organizator

Grzegorz Schetyna wielokrotnie udowadniał swoje talenty organizatorskie. Zarówno w polityce, biznesie czy działalności w NZSie. Innymi słowy: Grzegorz Schetyna nie gada, Grzegorz Schetyna robi.

Przykłady? Ograniczę się do trzech z brzegu.

Lata 80. Grzegorz Schetyna zostaje szefem wrocławskiego NZSu. Jest odważny, skuteczny i lojalny. Jego legenda przetrwała po dziś, ale już wtedy był postrzegany jako zapobiegliwy organizator. Przed strajkiem okupacyjnym każe sprawdzić wyjścia ewakuacyjne i drogi, którymi do budynku może się dostać milicja. Jak pisze Ewa Winnicka w POLITYCE (styczeń 2010):

„Dba, by wszyscy strajkujący mieli koce. Mimo wyczuwanej w powietrzu odwilży – jest nieufny: do końca utrzymuje podziemną strukturę organizacji. Współpracuje z Solidarnością Walczącą, działaczy wysyła na obozy SW, na których można dowiedzieć się, jak twardo negocjować z komunistami, jak stawiać opór. Potem jako jedyny poseł UW będzie głosować za ustawą dekomunizacyjną”.

 Lata 90. Zasłużony klub Śląsk Wrocław jest w stanie agonalnym. Wkrótce Grzegorz Schetyna, założyciel radia ESKA, inwestuje w sekcję koszykówki. Klub natychmiast zaczyna odnosić sukcesy, zostaje Mistrzem Polski, gra w europejskich pucharach, sprowadza najlepszych zawodników, staje się dumą miasta i regionu. Mecze Śląska dzięki świetnej organizacji i promocji stają się wielkimi widowiskami na które ściągają całe rodziny. Emocjonuje się nimi przed telewizorami niemal cała Polska.

I teraz moje osobiste wspomnienie. Rok 2010, wybory samorządowe na Dolnym Śląsku. Prezentacja kandydatów PO w Starej Giełdzie na Placu Solnym we Wrocławiu. Telewizja, transmisja na żywo, zaproszeni goście. Grzegorz Schetyna ma rozpocząć konwencję od przemówienia. Szybko i niewylewnie wita się z koleżankami i kolegami z partii, ale to co go najbardziej pochłania to korzystne ustawienie wolontariuszy w kadrze. Instruuje ich by przesunęli się na środek sceny, upomina kolegów by nie zapomnieli przyczepić partyjnych kotylionów do klap marynarek. Mimo, że wchodzi na salę jako ostatni ma lepszy przegląd wydarzeń od pozostałych osób, które skupiają się na sobie a nie całościowym sukcesie wydarzenia. W tym momencie staje się dla mnie wzorem opanowania i profesjonalizmu.

Tak wygląda Grzegorz Schetyna Organizator.

Po drugie – widać po nim wszystko

Warto wspomnieć, że Grzegorz Schetyna przeszedł długą drogę od działacza, który początkowo budził niechęć swoją gburowatością, brakiem uśmiechu i wycofaniem do polityka sympatycznego, zdystansowanego i  bezpośredniego. Prawdą jest, że Grzegorza Schetynę się przede wszystkim ogląda, by przejrzeć jego zamiary. Jest zawsze nieco nieśmiały, ale za to wspaniale czyta się mowę jego ciała. Moment, kiedy się uśmiechnie jest zazwyczaj TYM momentem w którym na wierzch wychodzą jego ukrywane ambicje i plany na przyszłość. Nie umie ich ukryć. Może nie chce? Może taki ma styl? Ja mu wierzę, zachowuję się w identyczny sposób. To dowód na to, że przez lata Grzegorz Schetyna nie stał się cynicznym graczem, który potrafi kłamać w żywe oczy. Oczywiście wbrew temu, co myślą o nim niektórzy.

Po trzecie – człowiek z zasadami

Grzegorz Schetyna to polityk dojrzały, doświadczony i wytrawny. Potrafi działać w tle, ale i być prawdziwym liderem w swoim regionie. Nie boi się przyznać do tego, że jest ambitny i spragniony sprawdzenia swoich talentów w nowych sytuacjach. Szanuje swoich przyjaciół i jest wobec nich lojalny. Ponadto cieszy się szacunkiem polityków o zupełnie odmiennych poglądach. To jest dopiero sztuka! Oto garść cytatów:

Nie uważam, że Schetyna powinien być ministrem. Uważam, że powinien być nadal marszałkiem. Swoją pracowitością i sprawnością zdołał wypracować sobie respekt i poszanowanie wśród posłów, również opozycyjnych. W tej sytuacji sposób i okoliczności jego rzeczywistej degradacji wskazują na to, że padł ofiarą partyjnych porachunków, a kto wie może nawet zemsty ze strony premiera.

Tadeusz Cymański, 14 XI 2011

On ma najlepsze w Platformie Obywatelskiej relacje z posłami. Jak się przejdzie po Sejmie, to można mieć wrażenie, że w tej partii to on jest numer jeden.

Stanisław  Żelichowski, 22 IX 2010

Platforma jest beznadziejna. Jest tam jeden człowiek, który rozumie państwo: Grzegorz Schetyna.

Jadwiga Staniszkis

 

To dopiero pierwsza część moich wynurzeń na temat Marszałka Schetyny 😉 Zapraszam, już wkrótce, na dalszy ciąg.

AK

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: