Kolesie

Obrazek

Wiecie co? Właśnie szukam pracy. Wstaję codziennie rano, przeglądam oferty, wysyłam CV, listy motywacyjne i modlę się o to, by ktoś oddzwonił. Oczywiście, czasem oddzwaniają, zazwyczaj z call center albo darmowych praktyk, reszta ma mnie gdzieś. Nadal jednak dzielnie wysyłam… niedługo jedynymi miejscami pracy do których nie doszło moje CV będą agencje towarzyskie i te durne call center, gdzie pewnie za jakiś miesiąc skończę. Nie, nie żalę się. Ponoszę konsekwencje swoich wyborów życiowych i mam nadzieję na lepsze jutro, ale nic mnie tak nie wkurza jak nieuczciwość, kolesiostwo, załatwiactwo i brak profesjonalizmu!

Przyznaję, jestem trochę idealistką. Jestem staroświecką, dumną i honorową istotą. Wierzę w to, że zawsze wygrywa najlepszy i najmądrzejszy. Nigdy nikogo o nic nie prosiłam, nigdy nikt mi niczego nie załatwił. Brzydzę się takim zachowaniem, ale wśród nas są osoby postępujące właśnie w taki nieetyczny sposób. Jest ich w cholerę! Pół biedy, gdy masz kwalifikacje, wiedzę i kompetencje, by sprawdzić się dobrze w jakiejś pracy i ktoś ci pomoże, doradzi, poleci… jest to NORMALNE, uczciwe i pożądane. Gorzej jeśli nie spełniasz podstawowych kwalifikacji i dostajesz robotę po znajomości lub dzięki innym układom! Gdy ktoś wpycha cię na fotel na który nie zasłużyłeś.

Odróżnijmy dwie rzeczy: zatrudnianie np. znajomych, znajomych znajomych czy rodziny w prywatnej firmie, kiedy wiemy, że dane jednostki są dobre w tym co robią. Mamy do nich zaufanie i przekonanie, iż poradzą sobie z obowiązkami. Spełniają warunki…ok. Zadaj sobie jeden z drugim pytanie, czy prowadząc własną firmę i mając dwie osoby o podobnych umiejętnościach i kwalifikacjach zatrudnisz prędzej kogoś kogo znasz czy obcą osobę? Zazwyczaj skłonisz się ku tej pierwszej opcji, choć są tacy, którzy preferują współpracę z “obcymi”. Ja ich np. świetnie rozumiem. Jest to bardziej profesjonalne, ale nie zawsze dobre. No bo jak to tak nakrzyczeć albo zwolnić kogoś z rodziny, gdy nie radzi sobie z pracą? Dość niekomfortowo. Poza tym niektórzy, czując zażyłość, lubią wchodzić innym na głowę i zwyczajnie im odbija. Oczywiście, nie mówię, że wszystkim!

Warto jednak wspomnieć o tych, którzy pracują np. w spółkach skarbu państwa albo urzędach i wygrywają ustawiane konkursy, tylko dlatego, że należą do jakiejś partii albo są czyimiś kolesiami. Decydują tu wtedy tylko i wyłącznie układy i układziki, a nie rzetelna wiedza i kompetencje. Zajmują tym samym miejsca osobom, które lepiej by sobie poradziły sprawując daną funkcję. Jest to ze stratą dla nas wszystkich! Napiszmy wielkimi literami, to PATOLOGIA POLITYCZNA i nie interesuje mnie smęcenie i usprawiedliwianie polityków, że inni tak robili, to my też. Nie mam złudzeń, nie da się tego wyplenić. Nepotyzm czy kumoterstwo zawsze będą częścią życia społecznego, jednak naszym obowiązkiem jest doprowadzenie do sytuacji, by był on MARGINESEM a nie STYLEM ŻYCIA dla bandy kolesi śmiejących ci się w twarz, bo posiadają taką czy inną legitymację partyjną.

Nie obchodzi mnie człowieku czy jesteś z SLD, PSL, PO czy PiS, czy znasz Tuska, Schetynę, Kaczyńskiego, Pawlaka czy samego Pana Boga… domagam się zwykłej uczciwości, poszanowania zasad gry i sprawiedliwości. I serio, nie interesują mnie Twoje mętne tłumaczenia. Nie znasz się na robocie, nie spełniasz wymagań, to wypad. Nie widzę powodu dla którego miałabym ci za to płacić! I nie zajmuj miejsca komuś, kto je spełnia i ciężko pracował, by je zdobyć!

Przykłady tego typu zachowań macie w prasie na pęczki. Nie będę więc wymieniała. W tym miejscu hejtuję również tych dziennikarzy, którzy zadowalają się tylko i wyłącznie sprawdzaniem powiązań rodzinnych i towarzyskich, zapominając o sprawdzeniu kwalifikacji zawodowych ów jednostek! No ale cóż… wiadomo jak to z wami bywa.

Hejtuję również te wszystkie peezele, nie mające w sobie krzty ludzkiej uczciwości i honoru, obrażające inteligencję przeciętnego Polaka wypychając na ważne stanowiska, intelektualne miernoty! Serio? Z czym do ludzi! Nie wstyd Wam? (wiem, że nie!)

Odróżniam też sytuacje, gdy np. taki ktoś zaczyna od zera i dochodzi uczciwie na szczyt. Gdy jego kariera zawodowa jest zrównoważona, przechodzi wszystkie szczeble, poszerza kompetencje i osiąga satysfakcję zawodową pnąc się coraz wyżej! SAMODZIELNIE! Szanuję takich ludzi, nawet jeśli pół Polski nienawidzi ich za to, że są synem jakiegoś ministra czy premiera! Nie ich wina człowieku, że mają takiego czy innego ojca. Pewnie byś się lepiej czuł gdyby zdechli z głodu na bezrobociu i udawali głupszych niż są, ale osobiście nie widzę powodu dlaczego mieliby to robić! Z resztą, powiedzmy uczciwie, nawet na bezrobociu byście ich hejtowali!

Ale z drugiej strony nie mam zamiaru udawać, że wporzo jest sytuacja gdy 22letni chłopiec, który jeszcze nie skończył studiów robi za asystenta ministra. A potem ów minister ponosi konsekwencje błędów czy niedopatrzeń takiego typa. Zatrudnij ministrze kogoś kto się zna na rzeczy, ma wykształcenie, doświadczenie, wyczucie, intuicję. Nie mam nic przeciwko gabinetom politycznym, gdy zasiadają w nich (byle nie były to jakieś tłumy) osoby, które po coś tam są! Młodzieżówkowe gwiazdeczki świetnie poradzą sobie w roli asystentów społecznych, robiąc najpierw za darmo, zdobywając doświadczenie i kształcąc się a potem dopiero pracując u ciebie w gabinecie! Oni mają jeszcze dużo czasu! Czasu nie ma za to Polska, która dzięki właśnie takim praktykom nie rozwija się tak jak powinna!

AK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: